Tego się trzymam


Życie jest proste.

Jakby pomyśleć jest. Każdy ma zadanie i je wykonuje. Niekoniecznie jest to łatwe. I byłoby pewnie wyjątkowo nudne, gdyby się nie zastanawiać nad swoimi potrzebami i do nich nie dążyć.

Kolejny raz się okazało, że rzeczywistość kreujemy my sami. Nasze nastawienie jest kluczem, w tym całym procesie. Niezwykła chęć bycia zadowolonym i posiadania rzeczy, które nas cieszą jest priorytetem. Trochę tylko dziwnym. Niektórzy stawiają krzyżyk i zaczynają od nowa, a niektórzy poszerzają swoje horyzonty - otwierają oczy, uszy i samych siebie na bodźce z zewnątrz. Każdy sposób jest dobry, o ile nie powoduje trwałego uszczerbku na zdrowiu drugiego człowieka.

Koniec z naukową analizą. Nawiązałam do tego, bo praktycznie nic się nie zmieniło w moim życiu, a jest mi dobrze. Fakt, denerwują mnie niektóre zachowania, ludzie i sytuacje. Złoszczę się, ale wyrażenie tego w sposób werbalny w zupełności mi wystarcza. Trzeba mieć odwagę - możliwe. Nie bardzo postrzegam to jako nadzwyczajną umiejętność. Ba! Jest szkodliwa, bo przyjmowanie krytyki przez dzisiejsze społeczeństwo pozostawia wiele do życzenia. "Są równi i równiejsi" - ależ oczywiście! Tak jak prawnicy i mechanicy samochodowi?

Nie będę pisać na siłę, bo zaczyna to być nienaturalnie, a nie o to mi zupełnie chodzi. Nie chcę się chwalić, bo to moje miejsce i tego nie potrzebuje. Ciekawi mnie po prostu, że bywają dni, którymi nie umiemy się cieszyć.

Do następnego.
Tagi: życie, równość, potrzeby
2012-01-17 00:12:23 skomentuj (0)